Mogłoby się wydawać, że ręczne ozdabianie mieszkań i domów odchodzi do lamusa. Coraz mniej osób szydełkuje misterne serwety, haftuje piękne obrusy czy pościele. Dziś, po pierwsze, robią to maszyny a po drugie, zmieniły się gusta. Chcąc udekorować mieszkanie, prędzej wybierzemy naklejkę na ścianę lub obraz drukowany cyfrowo niż koronkową narzutę na łóżko.
Jednak dla tych osób, które chciałby odmienić swoje wnętrze w oryginalny sposób i jednocześnie nudzą się w długie zimowe wieczory prezentuję ciekawą technikę ozdabiania i dekorowania – quilling.
Nazwa ta pochodzi od angielskiego wyrażenia quill, oznaczającego tuleję. W praktyce określenie to odnosimy do jednej z technik papieroplastyki polegającej na skręcaniu cienkich pasków papieru, które później są formowane w różnorodne kształty,
wzory i obrazy.
Korzeni quillingu należy szukać w jubilerstwie. Szlachetne kruszce zwijano w ten specyficzny sposób by uzyskać ciekawe elementy zdobnicze. W okresie renesansu, zakonnice i mnichowie zastosowali tę technikę do
ozdoby ksiąg. Zastąpili jednak drogocenne złoto, dużo tańszym materiałem, czyli pozłacanym papierem. W XVIII w. metoda ta zagościła w domach mieszczańskich i stanowiła sposób na spędzanie wolnego czasu. Za ojczyznę quillinu uważa się Anglię, gdzie do dziś cieszy się ona dużą popularnością. Do Polski zawitała zaledwie kilka lat temu i coraz bardziej podbija serca rękodzielników.
Jak zrobić ozdobę metodą quillingu?
W pierwszej kolejności zwykłą
kartkę papieru (może być kolorowa) tniemy na cienkie 3-5 mm paski. Zajęcie jest dosyć pracochłonne. Ostatnio w sklepach dla plastyków pojawiły się gotowe, przycięte paski. Następnie każdy pasek zwijamy ciasno w spiralę (ślimaka). Dla ułatwienia można wykorzystać wykałaczkę, igłę lub specjalny nawijak (ok. 25 zł). Taki zwinięty rulonik możemy zacząć dowolnie formować poprzez naginanie, rozciąganie itd. Powstają w ten sposób fantazyjne oczka, łezki, serduszka, kropelki, które stanowią pojedyncze elementy dalszej układanki.
Kilka łez może utworzyć kwiatek, wygięte serduszka i skręty w kształcie litery "s" zostaną połączone w śnieżynkę. Wszystko zależy od inwencji twórcy. Gotowe
motywy delikatnie nakleja się na karton. Jest to najtrudniejsza część, gdyż wymaga dużej precyzji. Wzory są naklejane prostopadle do powierzchni kartonu a więc klej jest nanoszony na cieniutkie krawędzie skręconych pasków. Ostatecznie możemy uzyskać fantastyczny obraz lub kartkę okolicznościową.
Oglądając prace wykonane w tej filigranowej technice, wydaje się, że nie ma ona ograniczeń. Zaawansowani rękodzielnicy potrafią wykonywać zwierzątka, figury przestrzenne, pudełka a nawet donice. Quilling to technika dla osób cierpliwych i z wyobraźnią. Warto jednak zainwestować odrobinę czasu by wykonać niebanalną ozdobę do domu. Satysfakcja będzie podwójna – nie dość, że będzie to oryginalna dekoracja, to jeszcze własnoręcznie przygotowana. Tym, którzy się odważą rozpocząć przygodę z quillingiem – życzę powodzenia.
zdjęcie 1 - śnieżynka (źródło: www.craftymando.com)
zdjęcie 2 - rybka (źródło: www.ok4f.com)